Manifestacja przed "Palace"...
Jak co roku pod koniec stycznia – tym razem w sobotę 27 stycznia na godz. 17.00  „Porozumienie Orła Białego” zaprosiło patriotów z Podhala pod byłą gestapowską katownie „Palace”. To już tradycja wynikająca z tragicznego zdarzenia: aresztowania przez hitlerowców 30 stycznia 1942 roku patrona „POB”...

Pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych: obfitych opadów śniegu i niskiej temperatury, frekwencja dopisała bardzo dobrze. Z szacunkowych danych wynika, że w manifestacji uczestniczyło blisko osiemdziesiąt osób. Liczne poczty sztandarowe: „Porozumienia Orła Białego”, Partyzantów Józefa Kurasia  „Ognia” z Waksmunda i drugi z Zakopanego, "Samoobrony Wileńskiej" A K, oraz z Szaflar: Związku Podhalan, Ochotniczej Straży Pożarnej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Przybyli obaj burmistrzowie Zakopanego: obecny Janusz Majcher oraz poprzedni Piotr Bąk, a także wójt Gminy Szaflary Stanisław Ślimak. Zebranych przywitał przy dźwiękach muzyki góralskiej (z Witowa:  Wacława Słodyczki, Franciszka Folfasa i innych) członek Zarządu Głónego POB Andrzej Gąsienica - Kaspruś. Po odśpiewaniu hymnu głos zabrał przewodniczący „Orła Białego” Wojciech Orawiec:
"Za kilka dni minie okrągła, 65 rocznica aresztowania przez gestapo.
twórcy Konfedracji Tatrzańskiej Augustyna Sukiego, człowieka, który ocalił honor polskich górali, który zmazał hańbę goralenvolku. Przyszliśmy tu, kierowani zwykłą uczciwością,
przyszliśmy tu z potrzeby serca, by oddać mu hołd. Ale nie tylko po to.
Przyszliśmy by z tego złowrogiego, ale jakże prawdziwego miejsca  czerpać naukę na przyszłość. Jak żyć by nie popełniać błędów. Co w życiu się liczy tak naprawdę
30 stycznia 1942 gestapo aresztowało Suskiego na skutek denuncjacji agenta Wegnera Romanowskiego. Kilka dni wcześniej, dokładnie 25 stycznia odbyło się całonocne, burzliwe zebranie Placówki Naczelnej Konfederacji Tatrzańskiej dotyczące z Wegnera. Dotarły bowiem od więźniów z Palce grypsy informujące o tym, że Wegner jest agentem gestapo, potwierdzały one zresztą wcześniejsze podejrzenia. Na zebraniu zapadł wyrok śmierci  na Wagnera z klauzulą natychmiastowego wykonania. Jednak kilka godzin później Augustyn Suski wycofał zgodę na egzekucję. Oszczędził agenta, bo uważał że należy rozwiać wszelkie wątpliwości do końca .
 Jakież to było humanitarne, ale i zarazem naiwne.
Tymczasem, co robi Wegner: szybko zorientował się, że jest na cenzurowanym, że jest obserwowany, że zmieniło się nastawienie do jego osoby kierownictwa KT, dostarcza więc listę konfederatów  gestapowcom , ale dopiero po 25 stycznia. wiemy to ze źródeł
Gdyby bowiem Wegnera zlikwidowano Suski nie zostałby na pewno aresztowany 30 stycznia, działałby dłużej, może nawet przeżyłby wojnę. Stało się inaczej. Działalność Wagnera zakończyła się zamordowaniem Suskiego i rozbiciem struktur KT. Zginął bo pozostał wierny zasadom i wartościom, ale i poniekąd dlatego, że był zbyt humanitarny, trochę naiwny.
I z tego tragicznego zdarzenia winniśmy wyciągnąć wnioski.
Jakież to wnioski: być wiernym wartościom oczywiście. To przede wszystkim. Ale również być bezwzględnym wobec agentów, zarówno gestapo jak i późniejszych oprawców , tym razem sowieckiej okupacji. Koleje losu sprawiły, iż zbrodniarze hitlerowscy mieli proces norymberski. Ci, którym nie udało się uciec z Europy do Argentyny, Brazylii czy też w inne miejsca często spotykali się z zasłużoną karą. Tymczasem,  agenci sytemu komunistycznego , koledzy  Gestapowców , funkcjonariusze NKWD i UB  Służby Bezpieczeństwa , którym przyświecał jeden  cel likwidacja elity narodu Polskiego, nie tylko nie doczekali się swojej Norymbergi, ale są dziś za swoje zbrodnie nagradzani: żyją dostatnio korzystając z wysokich emerytur płaconych z naszych podatków! Mało tego niepodległa Rzeczpospolita Polska  zezwala byłym SB-kom i ich TW piastować wysokie stanowiska publiczne ! Przecież to zwyczajny skandal. Przecież to lekceważenie ofiar, także ofiary życia Suskiego.
Ale nie tylko drodzy państwo chodzi o moralność. Chodzi również, a może przede wszystkim o nasze bezpieczeństwo. Trzeba bowiem wiedzieć, że ktoś kto raz został złamany przez gestapo, czy SB nigdy już nie wróci do pełni człowieczeństwa. Taki ktoś ma złamany kręgosłup moralny . Taki człowiek jest podatny na korupcję, szantaż i jest zdolny do takich czynów o jakich większości z Państwa nawet się nie śniło.
Były agent czy funkcjonariusz SB do końca życia mniej lub bardziej pozostanie uwikłany w kontakty i uzależnienia z dawnych czasów. Pół biedy jeśli jest osoba prywatną.
Ale co się dzieje jeśli były agent zostaje posłem, czy starostą ? Odpowiedź brzmi: stwarza  realne zagrożenie dla społeczeństwa.
Suski zlitował się nad agentem gestapo i został bestialsko zamordowany. Skazał swoją organizację na zagładę.
Czy my  jesteśmy dzisiaj zdolni do wyciągnięcia z tej lekcji, wniosków ? Odpowiedź pozostawiam Państwu".
Słowa Przewodniczącego wypowiedziane w zimowej scenerii, przy blasku pochodni - nieopodal ponurego gmachu „Palace”  wywarły na zgromadzonych duże wrażenie.
Po przemówieniu  delegacje złożyły wiązanki kwiatów pod tablicą pamiątkową, a następnie zebrani udali się do Muzeum Męczeństwa, które udostępnił kustosz Wincenty Galica . Uroczystości zakończyły się spotkaniem opłatkowym w szałasie Zofii Karpiel – Bułecki na Lipkach (więcej czytaj w nowym numerze "Na Placówce", ukaże się w marcu )


<< Powrót
  « powrót

drukuj »         wyślij znajomemu »         ilość wyświetleń: 3942


Stosując pliki cookie (tzw. ciasteczka), staramy się zapewnić komfort korzystania z naszego serwisu, polegający na uwzględnieniu zapamiętanych preferencji użytkownika co do przeglądanych treści i na spersonalizowaniu wyglądu witryny. Przechodząc "dalej" akceptują Państwo otrzymywanie plików cookie z naszego serwisu . Ustawienie to mogą Państwo zmienić w narzędziach przeglądarki.

2426409 odwiedzin od 2007-02-06